Zachowanie jest komunikacją

2018-10-25T17:24:25+00:00
Wróć

Jestem zwolenniczką rozumienia działania dziecka jako komunikatu. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z maluchem typowo rozwijającym się, czy z autyzmem, jego zachowania są w stanie powiedzieć więcej niż jego słowa. Dzięki takiemu podejściu możemy spokojniej reagować na postępowanie, które wydaje mi się dziwne, nieadekwatne lub irytujące.

Źródło: Mark Doliner on Flickr

Funkcja zachowania

Jako dorośli mamy możliwość obserwowania zachowania i wyciągania wniosków o jego funkcji na podstawie naszych doświadczeń. Funkcja zachowania to powód, dla którego jest ono wykonywane. Jeżeli dziecko płacze, ciągnąc dorosłego za rękę do lodówki, funkcją zachowania jest zakomunikowanie, że jest głodne. Dziecko płacze i ciągnie, ponieważ nie posiada innego zachowania w swoim repertuarze, które zapewniłoby mu to, czego potrzebuje – dostępu do jedzenia.

Uściślijmy – te zachowania dzieci, które chcielibyśmy zmienić, to zachowania trudne i nieakceptowalne społecznie. Niektóre – jak histeria w supermarkecie, zaglądanie do czyjegoś telefonu w autobusie albo głośne mówienie w kościele – powodują tylko zawstydzenie rodziców czy dyskomfort obcych ludzi. Niektóre – takie jak kopanie babci, bicie kolegi łopatką po głowie czy uciekanie na ruchliwą ulicę –  stanowią zagrożenie dla dziecka i innych ludzi. Wystąpienie takiego zachowania w miejscu publicznym jest dla nas stresujące, ponieważ zawsze znajdzie się „Wujek Dobra Rada”, który profesjonalnie skomentuje nasze metody wychowawcze.

Naszym zadaniem jako dorosłych jest zareagowanie na komunikat dziecka. Możemy usunąć przyczynę jego dyskomfortu albo pokazać mu zachowanie alternatywne, które spełnia tą samą funkcję i jest akceptowalne dla innych ludzi. Spróbujmy zastanowić się, jakie zachowania chcemy zmienić i dlaczego się one pojawiają.

Źródło: Pixabay

Jakie są przyczyny trudnych zachowań

Zidentyfikowanie przyczyny zachowania trudnego jest najważniejszym krokiem do jego zmiany. U dzieci z autyzmem najczęściej są to:

  1. Przeciążenie sensoryczne. W otoczeniu znajduje się za dużo bodźców, przez co dziecko czuje się zagubione i przytłoczone. Wyobraź sobie swoją irytację, jaką odczuwałbyś wykonując swoje obowiązki zawodowe obok pracującego młota pneumatycznego, podczas gdy ktoś świeciłby Ci w oczy stroboskopem. Zmysły osób z autyzmem pracują trochę inaczej, niż u neurotypowych.
  2. Przeciążenie emocjonalne. Autyzm może nam przeszkadzać w rozumieniu i regulacji swoich emocji. Frustracja, gniew, upokorzenie i strach są silne i dziecko nie potrafi jeszcze ich skontrolować. Możesz pomóc dziecku, ucząc je technik opanowywania emocji – na przykład spokojnego oddychania albo ugniatania piłeczki. Twoja obecność, dotyk i słowa również mogą pomóc ukoić malucha.
  3. Niezaspokojone potrzeby. Każdy rodzic wie, że dziecko niewyspane i zmęczone to kulka nieszczęścia. Nie potrafi ono też przestać się skupiać na głodzie i pragnieniu. Jeżeli Twoje dziecko nie mówi, naucz je innego sposobu wyrażania podstawowych potrzeb. Mogą to być małe obrazki z toaletą, jedzeniem i piciem, które może Ci pokazywać, albo wasze umowne znaki migowe.
Źródło: PublicDomainPictures.net

4. Ból fizyczny. Dziecko z autyzmem nie potrafi nam powiedzieć, że boli je głowa lub brzuch. Zamiast tego szlocha, tarza się po podłodze albo chowa się do kąta. Może też odmawiać wyjścia z łóżka, jedzenia i zabawy. Koniecznie naucz dziecko komunikować, że coś je boli. Możesz użyć obrazka lub migu, jeżeli dziecko nie potrafi mówić.

5. Unikanie lub sprzeciw wobec nieprzyjemnych zajęć. To jest sytuacja, w której zamiast natychmiast usuwać źródło dyskomfortu dziecka, możemy uczyć je alternatywnych metod wyrażania sprzeciwu. „Jeżeli chcesz ubrać inną bluzkę, powiedz „Chcę inną”” – poinstruuj dziecko, jak może się zachować, aby osiągnąć swój cel.

W niektórych sytuacjach możemy negocjować lub motywować dziecko do wykonywania nieprzyjemnych czynności. Część dzieci z autyzmem przez problemy sensoryczne odmawia szczotkowania zębów. Mycie zębów jest jednak koniecznością, więc nie możemy zgodzić się ze sprzeciwem dziecka. Tutaj zostaje nam motywowanie dziecka – tłumaczenie, dlaczego mycie zębów jest ważne, ustawianie minutnika, który przypomina, że tortury niedługo się skończą, albo oferowanie nagrody na wytrwałość w szorowaniu zębów.

Źródło: Nerdy with Children

Dlaczego tłumienie zachowań nie działa

Podczas praktyki w szkole dla dzieci z autyzmem zauważyłam, że nauczyciele formują komunikaty w inny sposób niż w szkole masowej. Kiedy w tej drugiej dziecko biegało po klasie, nauczyciel mówił „Nie biegaj”. W szkole dla dzieci z autyzmem nauczycielka podchodziła do dziecka i mówiła „Teraz czas na siedzenie przy stoliku”. Różnica polegała na tym, że polecenie nauczycielki ze szkoły dla dzieci z autyzmem było pozytywne – mówiło, co dziecko ma zrobić, a nie czego ma nie robić.

Dopóki nie wskażemy alternatywnej formy zachowania – nie wyrazimy jasno, czego oczekujemy – dziecko z autyzmem będzie musiało się tego domyślać. Jeżeli zależy nam na oszczędzeniu dziecku (i sobie) frustracji – popracujmy nad tłumaczeniem zakazów na prośby i nakazy.